Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinesolarispoprzerobkach blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY NA PODSTAWIE SOLARIS IIIG NF40
75785 odwiedzin | wpisów: 85, komentarzy: 1378, obserwuje: 153

schody

autor: solarispoprzerobkach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Krótko, zwięźle i na temat schody skończone no oczywiście brakuje jeszcze oświetlenia ale to w przyszłości:) 

blog budowlany - mojabudowa.pl


blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jestem mega zadowolona - bynajmniej póki co ;) Firmę polecam to http://www.goldrew.pl/

Pozdrawiam 

Kasia


Schody cd

autor: solarispoprzerobkach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dziś jak w tytule temat schodowy...

Wczoraj był Pan stolarz na pomiarach no i już wczoraj miałam wycenę co mnie bardzo ucieszyło bo ja z tych niecierpliwych... 

W ostatnim wpisie rozważałam dwa rodzaje schodów, na metalowej konstrukcji oraz drewniane..Niestety moje wymarzone metalowe kiepsko wyglądałyby u nas ponieważ najładniej wyglądają proste a u nas jest zabieg no i trochę za mało miejsca....No więc staneło na schodach drewnianych...

Ale do rzeczy schody będą miały poliki oraz balustrada z olchy a stopnie z jesionu.  Taka kombinacja jest z tego powodu że chcemy poliki oraz balustrade w kolorze czarnym i chcemy żeby miały strukturę jak najmniej drewnianą a ten rodzaj drewna podobno będzie dawał właśnie taki efekt- gładkości ;)....(zobaczymy w rzeczywistości)

Jutro podpisujemy umowe :)

Wizualizacja choć marna to wklejam kilka zdjęć...

blog budowlany - mojabudowa.pl


blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tak takie balustrady chcemy jak w więziniu ;) Moi rodzice stwierdzili ostatnio że gust to my mamy spaczony ;) No cóż mam nadzieję że nie będzie płaczu później...

Pozdrawiam serdecznie

 Kasia


Metalowe schody do domu - POMOCY!!!

autor: solarispoprzerobkach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Hello ;)

Kochani ja kobieta zdecydowana aż do bólu, wymiękłam ;)

Od samego początku chciałam schody metalowe z drewnianymi stopniami o takie :

konstrukcja dokładnie taka nawet kolor ale stopnie dopasowane do mojej podłogi i barierki inneblog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jednak znalezienie kogokolwiek kto by je zrobił graniczyło z cudem więc zaczełam szukać innych bardziej "normalnych " (czytaj drewnianych) schodów. No i znalazłam o takie :

policzki czarne a stopnie oczywiście jak podłoga...blog budowlany - mojabudowa.pl

Co do barierek to najbardziej podoba się nam szkło ale to wydaje mi się poza naszymi możliwościami finansowymi.... więc szukałam i szukałam i znalazłam i od razu miłość więc proszę nie komentować (bo wiem że to trochę klatkowe no ale serce nie sługa ;) Czarne, kwadratowe pręty od schodka po sufit :

blog budowlany - mojabudowa.pl

Oczywiście wycenę barierek szklanych też chcę zrobić żeby się przekonać ...

No ale wracając do tematu, wczoraj zadzwoniłam do kolejnego wykonawcy i oczywiście nie ma probemu zrobi mi moje wymarzone schody metalowe ale....jak znalazłam te drewniane to już zgłupiałam i nie wiem które mam wybrać, a jutro Pan stolarz przyjeżdza więc czasu coraz mniej Oczywiście zrobię wycenę jednych i drugich ale pomocy, doradzcie coś bo nie mogę się zdecydować czy te drewniane czy metalowe....HELP!!!

Pozdrawiam

 Kasia


Komentarze (12)
autor:blue.bell  dodano: 3 miesiące temu
Wszystkie trzy wersje bardzo ładne... to Ci pomogłam ;-) zastanawiam się tylko, czy poza estetyką przemyślałaś je także pod kątem funkcjonalnym? Miałam okazję użytkować identyczne schody jak na 3 fotce i o ile podczas majestatycznych spacerów góra - dół nie było z nimi żadnych problemów, to już przy wbieganie czy zabieganiu po nich potrafiły się dziać dantejskie sceny ;-) stopa mi bardzo często wsuwała się pod stopnie albo zahaczałam o stopień piętą, czy klapkiem... gdyby nie pręty balustrady miałabym dziś poważne braki w uzębieniu ;-) nie zniechęcam tylko dzielę się doświadczeniami Powodzenia w wyborze :-)
Odpowiedź do blue.bell
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
No pomogłaś bardzo... ;) Kochana u mnie wygląd ma znaczenie ale na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo (mam szaloną 4 latkę w domu ;) oraz praktyczność. Jeśli dobrze zrozumiałam to to o czym piszesz nie jest winą rodzaju schodów tylko złego rozstawu stopni (u moich rodziców jest tak samo ileż to ja razy tam leciałam...)Zdjęcia są poglądowe a u mnie jest mniejsza wnęka schodowa tzn będą krótsze przez co bardziej strome więc mam nadzieję że uniknę tego o czym piszesz...Jednak bardzo dziękuję za słuszną uwagę no i na pewno zapytam jutro o to stolarza. Dziękuję raz jeszcze oraz pozdrawiam
autor:alcudia-slask  dodano: 3 miesiące temu
Miałam identyczny dylemat związany ze schodami. Bardzo podobały mi się te z czarnymi bokami, ale metalowymi. Mieliśmy problem ze znalezieniem wykonawcy, a kiedy już się pojawił to cena okazała się zbyt wysoka. Za samą metalową konstrukcję chciał ok 12000 zł. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na schody w całości wykonane z drewna z ciemnymi bokami. Schody powinny pojawić się na naszej budowie do miesiąca, więc niedługo wrzucę zdjęcia z realizacji :)
Odpowiedź do alcudia-slask
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
No ja już czekam na Waszą realizację...Kurcze jestem ciekawa czy ten Wasz wykonawca był drogi czy o co chodzi bo podobno schody metalowe są tańsze....No cóż za kilka dni się okaże które będą tańsze...Dzięki i pozdrawiam
autor:naszpoliklet  dodano: 3 miesiące temu
Ja zakochałam się w takich jak te z szybami u Ciebie na zdjęciach. :) I takie ostatecznie będziemy robić :) Liczymy, że koszt schodów nie przekroczy 6tys :)

Już się nie mogę doczekać :)
autor:tomczdz  dodano: 3 miesiące temu
My zrobiliśmy sobie takie schody, ale do piwnicy;))) Koszt takich schodów to dosłownie parę groszy;) Zapraszam na naszego bloga, wpisy były jakoś kwiecień-maj tego roku... pozdrawiam;)
Odpowiedź do tomczdz
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
Lecę, pędzę...
Odpowiedź do tomczdz
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
Piękne wnętrza macie...Schody faktycznie identycznie, dziękuję za wpis no i oczywiście pozdrawiam
Odpowiedź do solarispoprzerobkach
autor:tomczdz  dodano: 3 miesiące temu
Dzięki, nasze schody będą oczywiście pomalowane proszkowo i dostaną nowe stopnie;)))
Odpowiedź do tomczdz
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
No i wtedy będzie cudo ;)
autor:koliberek  dodano: 3 miesiące temu
Drugie z czarnymi policzkami mnie urzekły, planuję coś podobnego u siebie i dziś był stolarz i będzie myślał, co nam wejdzie na wąskiej klatce... widziałam podobne zdjęcie, ale białe policzki i chyba coś takiego u nas zastosuje. Szkło jest bardzo drogie i chyba też pozostanie u nas marzeniem, ale stolarz mówił, że zrobi mi barierkę z prętami kwadratowymi, a nie okrągłe, jak u większości :) Zawsze to alternatywa - ja chcę proste schody, nowoczesne i bez zaokrągleń :) i jeszcze stolarz mówił, że zamiast tych policzków może mi obić kontur schodów, ale wtedy dywanowych, stalą....może będzie ciekawe ehhhh ale ciężki wybór :)
Odpowiedź do koliberek
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
U nas białe nie wchodzą w grę bo zbyt mdło byłoby ale mam kilka zdjęć ściągniętych z białymi i też wyglądają pięknie:) Ja właśnie pręty kwadratowe chcę bo też lubię prostotę i bez zaokrągleń ale wszystko zależy od ceny...Czekam na Waszą realizację :) Pozdrawiam

Nienormalni sąsiedzi cd

autor: solarispoprzerobkach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Hello milion lat mnie tu nie było, ale wracam z kiepskim tematem....

Na początku naszej budowy mieliśmy "przyjemność" z jednym sąsiadem ale ten temat opisywałam już we wcześniejsych wpisach...

Dzis kolejny sąsiad przeszed do historii :

Gdy mój mąż dziś kosił trawę na końcu naszej drogi czekał na niego sąsiad zza płotu ;) no i mówi że musimy się teraz dogadać w sprawie płotu bo przeciez mamy ogrodzenie....My kupiliśmys działkę gdy sąsiad już daaaawno mieszkał i miał ogrodzenie tzn że mamy mu zapłacić za płot który postwił jakieś 10-15 lat temu....Słuchajcie albo ja jestem nienormalna albo facet co sądzicie o tym a może ktoś wie jak to wygląda wg prawa bo z tego co ja wiem to możemy:

1) prosić sasiada żeby pocałował nas w d.....,

2) pozwać go u nielegalne wyłudzenie ;)

3) dogadać się co do konserwacji tego płotu,

4) jeśli kupiliśmy działkę już z jego płotem to może się ubiegać o oddanie jakiejś części od poprzedniego właściciela, a nas patrz punkt 1...

5)jeśli postawił na granicy działki bez naszej zgody to możemy go poprosić o przesunięcie płotu o 40cm bo my chcemy postawic sobie inny płot (też w odległości 40cm od granicy)

A tak serio ja jestem ugodowym człowiekiem ale jak ktoś próbuje ze mnie zrobić frajera to troche mnie to irytuje...Napiszcie co o tym sądzicie i jak to jest w praktyce

Pozdrawiam Kasia


Komentarze (54)
autor:domwczarnuszce2  dodano: 6 miesięcy temu
Ja Ci tylko napiszę że miło Cię widzieć: ) ale się zgralysmy z wpisami haha mnie też tu wieki nie było: )
A sąsiada pocałuj w ...
Odpowiedź do domwczarnuszce2
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Oj jak miło...
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wpisy :)
autor:orzeszkowepole  dodano: 6 miesięcy temu
Jak czytam takie wpisy, to bardzo się cieszę z faktu, że nie mamy bezpośrednich sąsiadów :P
Co najwyżej to my później będziemy tymi wrednymi sąsiadami wyłudzającymi zwrot za płot :D
Odpowiedź do orzeszkowepole
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Też wolałabym nie mieć sąsiadów od dziś ;)
autor:piotriania  dodano: 6 miesięcy temu
Bardziej logiczne by było żądanie od sąsiada pieniędzy w związku z zajęciem przez jego płot waszej ziemi
Odpowiedź do piotriania
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Zapisuję i takie rozwiązanie w kajeciku :)
autor:niechaj  dodano: 6 miesięcy temu
Trzeba przyznać, że ma sąsiad poczucie humoru :D Ciekawe, jak długo nad tym dumał ;)
Odpowiedź do niechaj
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Ja myślę że pomógł mu w tym myśleniu sąsiad o którym kiedyś już pisałam... Bo to dwaj kawalarze miejscowi chyba ;)
autor:koliberek  dodano: 6 miesięcy temu
Powiem tak, generalnie może pocałować się w d... I tak bym chętnie mojemu sąsiadowi powiedziała, ale.... Nasz sąsiad przywitał nas po zakupie naszej działki, że musimy zapłacić połowę, czyli 750zł za płot, który ma ok 6 lat. Biliśmy się z myślami i mogliśmy powiedzieć pocałuj się...Ale też jesteśmy ugodowi i daliśmy mu tą kasę dla świętego spokoju, my nie zbiedniejemy, a bardziej zależy mi na dobrym życiu po sąsiedzku :) tym bardziej, że nasze pociechy są rok po roku i może będzie z tego przyjaźń :) jak się z drugiej strony ktoś wybuduje to ja też pójdę z grubej rury po kasę za płot :)
Odpowiedź do koliberek
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
A ja wolę nie dać bo przypuszczam że zaraz znów znalazłby jakiś super powód do wyłudzenia...Z jednym też się próbowaliśmy ugadać bo dzieci mamy w tym samym wieku i się nie udało więc jak ktoś mnie traktuje jak krowę dojną to już trochę mi się nie chce z nim w zgodzie żyć bo z tego typu ludźmi chyba się nie da...
Odpowiedź do solarispoprzerobkach
autor:koliberek  dodano: 6 miesięcy temu
U nas na szczęście poszło tylko o płot :) za nic innego bym nie płaciła, bo nie ma już za co :) żyjemy w normalnych stosunkach sąsiedzkich i mam nadzieję, że tak zostanie :) ale fakt jest taki, że nie trzeba nic płacić. My tak zdecydowaliśmy na początku, było to dziwne, ale teraz mam święty spokój i czystą sytuację, normalnie rozmawiamy i jest ok :) to było nasze myślenie, a Ty jak czujesz, że nie, to nie :) nie płać nic :) trzeba żyć w zgodzie z samym sobą :)
Odpowiedź do koliberek
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Też tak myślę i dobrze że zrobiliście po swojemu bo chociaż macie czyste sumienie:) Ja bym się źle czuła gdybym zapłaciła więc ze swoim sumieniem też będę się dobrze czuła :) Oby już ani Was ani nas sąsiedzi nie "nękali" w tego typu kwestiach :)
autor:pershing  dodano: 6 miesięcy temu
Nie daj się frajerowac. Żadnych pieniędzy za płot. Jak jest na waszej działce to bym poszedł do niego i powiedział, że ma go rozebrac, a jak nie to go zglosisz. Napewno mu styki zagrają. A jeżeli ma płot na swojej działce to jego problem. Wam przecież jego płot nie musi się podobać. W żadnym wypadku nie płacić,, szuka frajerów i tyle.
Odpowiedź do pershing
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Dokładnie i jeszcze przed chwilą znalazłam artykuł że jak jest na granicy to mogę zażądać pieniędzy za zajęcie mojego pasa gruntu,albo mogę zażądać przesunięcia, bo ja chcę inne ogrodzenie sobie wybudować, także Pan się pewnie zdziwi jak przyjdzie drugi raz...
Dzięki:)
autor:pszczola  dodano: 6 miesięcy temu
Generalnie jest tak, że ogrodzenie/płot może powstać w granicy dwóch działek, jeżeli obaj właściciele się na to zgodzą. Wtedy mogą go sobie wspólnie postawić i ponieść koszty. Jeżeli sąsiad sam zbudował płot w granicy to masz prawo protestować, bo może to być związane z ograniczeniem twoich praw do korzystania z twojej działki. Może być przecież tak, że jego płot ci się nie podoba i chciałabyś mieć swój. My kiedy ogradzaliśmy działkę ogrodzenie stanęło 0,5m od granicy z sąsiadami, żebyśmy mogli w razie czego np. je pomalować, skosić trawę wokół działki itp. Generalnie przecież możesz mieć np. 20a działkę ale ogrodzić sobie tylko połowę, albo małą część wokół domu, co nie znaczy, że reszta tej ziemi jest niczyja i sąsiad może sobie np. dogrodzić swój płot do twojego i kosić twój trawnik :) Gdyby ktoś ode mnie zażądał jakichś pieniędzy za ogrodzenie najpierw poprosiłabym o rachunek za nie do wglądu, a potem o pokwitowanie ewentualnej sumy mu "oddanej". Jeżeli trafisz na cwaniaka to może przyjść za jakiś czas i stwierdzić, że nic mu nie zapłaciliście i płaćcie teraz
Odpowiedź do pszczola
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Dokładnie i dziękuję za fachową odpowiedz ;) No ja z tych co muszą mieć wszystko na papierze więc gdybym (choć najmniejszego zamiaru nie mam) mu zapłaciła to musiałabym to mieć na piśmie...
autor:jaspis130maria  dodano: 6 miesięcy temu
Ciekawy temat, ja swój płot postawiłam tuż przy granicy działki, za płotem jest miejsce na ew. konserwację ogrodzenia, wycięcie trawy. Sąsiada nigdy nie widziałam, bo kupił działkę i po paru latach wystawił ją do sprzedaży. Także ewentualny problem płotowy jeszcze może być. Jeśli ktoś kupi tą działkę to będzie miał praktycznie ogrodzoną, bo po obu stronach sąsiedzi już mieszkają. W mojej okolicy nie słyszałam, aby ktoś żądał partycypacji w kosztach swojego ogrodzenia, no chyba, że ogrodzenie budowane jest w granicy działki przez sąsiadów. Tylko taka spółka może skończyć się niefajnie, wszystko zależy od charakterów sąsiadów. Praktykowane jest, że sąsiad dostawia np. swój płot do istniejącego, oczywiście wbijając swój słupek. To czy sąsiadowi będzie się podobało moje ogrodzenie, czy też nie to będzie jego problem. Podsumowując - mimo, iż jestem ugodowym człowiekiem, to nic bym nikomu nie zapłaciła.
Odpowiedź do jaspis130maria
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Oczywiście bo ugodowość nie oznacza frajerstwa ;) Ja kupiłam działkę już z ogrodzeniem więc facet niech szuka gdzie indziej frajerów:) Dziękuję oraz pozdrawiam
autor:idaredka  dodano: 6 miesięcy temu
ja bym budowała swoj płot i niech sasiad pocałuje się w d***
Odpowiedź do idaredka
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
CZyli patrz pkt 1 ;) Pozdrawiam
autor:monika82  dodano: 6 miesięcy temu
A to jest ten betonowy płot. My się z sąsiadką składaliśmy na nowy płot jak był stary wymieniany. Ot tyle. Ten co ma od dwóch stron sąsiadów korzysta i moim zdaniem nie musi płacić. Jeśli nie byłoby płotu i stawiany byłby na nowo to ja bym się dołożyła, żeby jakiejś wredoty nie postawił ;)
Odpowiedź do monika82
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Dokładnie jakby teraz budował nowy to byśmy chętnie porozmawiali, uzgodnili jaki ma być ten płot a on mi każe płacić za coś co sobie postawił - tak to ten betonowy.... ;)
autor:malgo.selene  dodano: 6 miesięcy temu
Skoro ogrodzenie sąsiada było tam zanim kupiliście działkę, to może sąsiad tak samo dogadał się już z poprzednimi właścicielami waszej działki :) Warto sprawdzić, albo chociaż go spytać... niechby mu dało do myślenia.
Odpowiedź do malgo.selene
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
No ja z tym panem to raczej rozmawiać nie będę a jak już bardzo będzie chciał to na pewno dam mu do myślenia ;)
autor:przyjemna-nowina  dodano: 6 miesięcy temu
Za poprzednikami- niech Cię pocałuje w d*** Jedną stronę mamy ogrodzoną na spółkę z jednymi sąsiadami -dało się dogadać kiedy oni ogradzali swoją działkę. I choć wizualnie nie do końca leży mi rodzaj płotu, to zrzuciliśmy się po połowie i jest spokój. Kiedy wyrośnie zielenina metalowy płot panelowy nie będzie tak straszył. Teraz grodzimy kolejne dwie strony, niestety jedną w pełni na swojej działce, bo drugi (i ostatni bezpośredni) sąsiad nie wyraził chęci partycypacji w kosztach... no i w ogóle żadnej chęci nie wyraził ;)
Odpowiedź do przyjemna-nowina
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
No to już dziwne bo ja jakbym miała sąsiada to chętnie bym się złożyła bo to dla naszego wspólnego dobra i lepiej zapłacić po pół niż być chamem...Ale to już inna sprawa...Pozdrawiam
Odpowiedź do solarispoprzerobkach
autor:przyjemna-nowina  dodano: 6 miesięcy temu
To oczywiste, że lepiej po pół. Ale może kwestia funduszy, braku sprecyzowanej wizji i tego, że jemu się z płotem nie śpieszy (pomijam, że okoliczne dzieciaki biegają po jego niedokończonej budowie aż miło, bo w żaden sposób nie jest wydzielone to miejsce, a sąsiad buduje sam i powoli).
autor:ksiezniczka_i_smok  dodano: 6 miesięcy temu
Z tego co się orientuję to jeśli budował to ogrodzenie dokładnie na granicy to powinien był wołać zwrot kosztów od poprzednich właścicieli. Jeśli jest tylko na jego części to wogóle nie ma prawa nic od was wołać. Nie dajcie się wrobić.
Odpowiedź do ksiezniczka_i_smok
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Dokładnie już wiem ale w pierwszej chwili facet wkurzył okropnie...Dziękuję:)
autor:leszczynowce  dodano: 6 miesięcy temu
"Budowa ogrodzenia za zgodą obu sąsiadów

Jeśli obie strony nie wyrażają sprzeciwu co do ustawienia ogrodzenia w granicy działek, zgodnie z prawem ogrodzenie takie jest własnością obu właścicieli. Kwestię tę określa tzw. zasada domniemania współwłasności.

W takim przypadku, zgodnie z prawem domniemanej współwłasności, oboje sąsiedzi powinni w równym stopniu ponosić koszty utrzymania i remontu ogrodzenia. Dotyczy to np. jego malowania czy napraw uszkodzonych elementów.

Nie oznacza to jednak, że obie strony muszą ponosić koszty budowy ogrodzenia. W związku z tym jeśli np. kupiliśmy działkę i nasz sąsiad chce wybudować ogrodzenie w jej granicy, powinien zgłosić się do nas w celu uzgodnienia tego faktu. Jeśli się zgodzimy, to będzie współwłaścicielami ogrodzenia i powinniśmy w przyszłości współfinansować jego renowację czy remonty.

Jednakże w żadnym wypadku sąsiad nie ma prawa od nas wymagać współfinansowania kosztów budowy ogrodzenia. Ewentualne partycypowanie w kosztach będzie w tym wypadku jedynie naszą dobrą wolą."
http://zbudujmydom.pl/index.php?page=kto-ponosi-koszt-budowy-ogrodzenia-miedzy-sasiadami
Odpowiedź do leszczynowce
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Dziękuję wczoraj też czytałam ;)
autor:dom-przy-sadowej  dodano: 6 miesięcy temu
Zdecydowanie niech się pocałuje w d*** :D ludzie naprawdę nie przestają mnie zaskakiwać.
Odpowiedź do dom-przy-sadowej
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
No ja myślałam że już więcej niespodzianek z sąsiadami nie będę miała a tu taki jeden zaskoczył i mnie ;)
autor:naszpoliklet  dodano: 6 miesięcy temu
Sądzę, że sąsiad może się pocałować w d... :P powiedz mu, że jego płot Ci się nie podoba i niech go zwija, bo mu nie oddasz kasy za taki brzydki płot ;)

a tak serio to ważne jak ten płot stoi - czy w granicy czy gdzie... żeby było wiadomo czy to płot "wspólny" czy płot sąsiada czy Wasz. I wtedy będzie można podjąć decyzje. Bo jeśli na waszym terenie, to możesz kazać sąsiadowi go zabrać i po sprawie. A jeśli w granicy, to możesz próbować się dogadać.
Odpowiedź do naszpoliklet
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Jeśli byłby na jego teranie to niech spada ale jeśli jest na granicy i to już od dawna tzn ja kupiłam działkę już z jego płotem to też może się pocałować .....i żądać kosztów od poprzednich właścicieli dziś już to wiem ale wczoraj to mnie ścięło...jeszcze mogę mu powiedzieć że właśnie mi się nie podoba więc niech go zburzy i postawmy nowy na jego miejscu a jak nie to niech sobie przestawi o 40cm od granicy no i wtedy niech ma cały dla siebie bo ja chcę inny;)
autor:guliwerowe-ranczo  dodano: 6 miesięcy temu
Jak bym czytała swoją historię, My kupiliśmy działkę już ogrodzona, wcześniejszy już właściciel mówił nam żeby czasem nie płacić za płot sąsiadce gdyż ona postawiła go 3lata temu (Czytaj teraz 6lat).Obecnie jesteśmy za granicą przyjechaliśmy nw urlop pierwsze co to pojechaliśmy ma budowę zobaczyć to wszystko na żywo a, jeszcze dobrze niczego nie zobaczyłam a ona już ze mamy oddać jej pieniądze za plot jest to zwykła siatka która wycenila nam na1500zl, odrazu nam ciśnienie podniosła bo chyba myśli że jak człowiek jest za granicą to pieniądze z nieba lecą, nasza decyzja była taka że postawiliśmy plot betonowy na2m na swojej działce a jej siatka jak stała tak stoi obok.
Odpowiedź do guliwerowe-ranczo
autor:majaigucio  dodano: 6 miesięcy temu
planujemy takie samo rozwiazanie ;)

nie wiem tylko co zrobic jesli okaze sie, ze ogrodzenie sasiada stoi w granicy, bo zapomnial nas zapytac o zdanie. Generalnie przyszedl na 3 dni przed rozpoczeciem prac zapytac czy 'mamy zamiar' sie dolozyc... ale pewnie odpuscimy bo szkoda nerwow, choc on zdazyl juz postarszyc nas sadem bo nie chcemy placic ;)
Odpowiedź do majaigucio
autor:pszczola  dodano: 6 miesięcy temu
Skoro on was straszy sądem to wy go też postraszcie :) Sąsiad nie może was do niczego zmusić, a budowa w granicy działki bez waszej zgody jest nielegalna
Odpowiedź do majaigucio
autor:guliwerowe-ranczo  dodano: 6 miesięcy temu
Ja bym chyba postawiła ten plot koło jego Płotu, i miała bym gdzieś to wszystko, nie ma też co się po sądach ciągac bo potem aż nie będzie się chciało mieszkać a i myślę że wtedy dopiero będzie patrzył na wszystko i tylko donosił.
Odpowiedź do majaigucio
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
On nie ma prawa Was straszyć a jeśli wybuduje w granicy bez Waszej wiedzy to Wy możecie go postraszyć sądem bo to wbrew prawu w takiej sytuacji powinien wybudować na swojej działce a wtedy to Wam nic do tego :)
Odpowiedź do guliwerowe-ranczo
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
No i brawo!!! Nie dać się dziadom. U nas też myślą że jak dom postawili to kasy mają dużo a nikt nie pomyśli jakim kosztem mam ten dom...(nawet nie chcę się rozpisywać bo szkoda) Bardzo dobrze zrobiliście :)
autor:grenadawroclaw  dodano: 6 miesięcy temu
U Nas z płotami jakoś spoko. Zasada jest, że "nowy" pyta się sąsiada, jeśli stoi płot czy ma coś dać. Tak też my zrobiliśmy, sąsiadka nic nie chciała to my zrobiliśmy podmurówkę, drugi sąsiad też nic nie chciał. Teraz mamy dwóch nowych i nasze ogrodzenie jest, na pewno nic nie będziemy chcieli a tym bardziej nie w głowie Nam iść samemu i Panie daj za płot:))))
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Jak dla mnie facet pokazał co z niego za gnida i ja też nie zniżyłabym się do takiego poziomu ;)
autor:zakusynapasywny  dodano: 6 miesięcy temu
Ja bym grzecznie powiedziała, że planujecie jednolite ogrodzenie wokół domu i ewentualnie jak sąsiad chce to może rozebrać swój płot i złożyć się na wasz -zaraz mu się odechce wołać pieniędzy Pozdrawiam
Odpowiedź do zakusynapasywny
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
To będzie najprawdopodobniej ostateczna wersja ;) Bardzo dziękuję:)
autor:sloneczny2  dodano: 6 miesięcy temu
Stawiać własne ogrodzenie, tylko trzeba wyznaczyć gdzie przebiega granica. Jezeli jest na waszej dzialce jego plot a wy nie wyrazacie zgody to musi sie przesunąc. Jezeli chodzi o wspólne utrzymanie to tez bym sie na to nie godzila jezeli to jest typowy plot drewniany, za droga inwestycja
Odpowiedź do sloneczny2
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Teraz na płot nie ma funduszy także i tak niech się wali ;) A płot sąsiada to betonowe płyty.
Dziękuję :)
autor:aniabudujeoberona  dodano: 6 miesięcy temu
Ciekawy temat :)
Opowiem Ci jak jest u mnie :)
Działka od wielu, wielu lat należy do mojej rodziny, najpierw należała do wujków taty, potem do moich rodziców, teraz fragment działki trafił do mnie :)

Jeśli chodzi o płot to patrząc całościowo, ileś lat temu wujki dogadali, że od drogi powiatowej jest ich płot (to wiadome), od drogi gminnej ich płot (to wiadome), od pól (czyli ich kolejnej działki) też płot (wiadomo też ich), pozostały dwie strony z sąsiadami... z jednym sąsiadem od lat było ustalone, że całość jest od wujków i tak się to ciągnie, działali rodzice, pilnowali płota, teraz wylądował u mnie, z drugiej strony z sąsiadem był taki podział, że sąsiad ma od drogi do połowy, a od połowy do pól płot organizują wujki (czyli teraz rodzice) i tak to zostało...

Podsumowując, mam teraz działkę z płotem od drogi gminnej, z płotem od drogi powiatowej, i z płotem który oddziela mnie od sąsiada, jeśli będę mieć pomysł na płot od strony rodziców - również czeka mnie robienie płota... takim o to sposobem ogrodzenie działki 1083 m2, w całości należy do mnie, z czego się bardzo cieszę :)

Wracając do Ciebie - zaproponuj sąsiadowi, że połowę ogrodzenia robi on, a Ty drugą połowę ;)

Ja bym też zrobiła mu taki numer, że się ma odsunąć od granicy działki, bo Ty chcesz postawić swój płot do całości :) i będę dwa płoty w odległości 20 cm ;)
Odpowiedź do aniabudujeoberona
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 6 miesięcy temu
Szczerze to faktycznie bym się cieszyła jak miałabym sama się ogrodzić bo faktycznie miałabym (kiedyś) płot jaki chcę a nie jaki ktoś kiedyś sobie wybrał i jeszcze teraz za to paskudztwo chce ode mnie kasę ;) Myślę że to najrozsądniejsze wyjście bo jak taki pazerny to i tak nie przesunie więc ostatecznie ja nie będę może miała jednolitego płotu ale też bez kłótnie nie dam się zrobić....
Dziękuję:)POzdrawiam
Odpowiedź do solarispoprzerobkach
autor:aniabudujeoberona  dodano: 6 miesięcy temu
nie daj się :) trzymam kciuk i daj znać na blogu jak się sprawa skończyła :)
autor:oxxxo1989  dodano: 5 miesięcy temu
Oj jak dobrze ze nie jestem sama :) tez w "dobrych" sasiadow Bog mnie nie obdarzyl :) z jednej strony sasiad sie wgrodzil w nasza dzialke, wyszlo to przy wytyczaniu budynkow, kazalismy mu przestawic plot, po wielu burzliwych rozmowach doszlo do skutku, ale teraz sa wielce obrazeni ze kazalismy im przestawiac plot. Po tym fakcie drugiemu(przyjacielowi sasiada o sie wgrodzi) zaczal przeszkadzac mostek niedrozny, bo mu z rowu sciaga do piwnicy i zalewa go, pomijam fakt ze teraz sa te upaly i w rowie nawet kropli wody nie ma. No ale co sie nie robi dla przyjaciol. Przykre to wszystko ze czlowiekowi nawet sie nie chce tam juz budowac :/ z obecnymi sasiadami jest spoko, kazdy sobie pomaga jak moze, a na budowie sami wrogowie.
autor:ewelinaa874  dodano: 4 miesiące temu
Naiwność ludzka nie zna granic.. Sądziedzi bogatsi o kilkaset złotych.. Podstawowe pytanie do sąsiada powinno brzmieć : " a na czyjej działce stoi ogrodzenie?" na waszej? to nic mi do tego. Na mojej? To WY mi oddawajcie pieniądze lub przesuwajcie płot. I tyle w tym temacie, a za te 750 zł postawiłabym równolegle do sąsiada nowy płot, żeby mu utrzeć nosa.
autor:madtrack  dodano: 3 miesiące temu
Niech się sąsiad delikatnie mówiąc.. buja :P My również mamy sąsiada, co chciał się ogrodzić. Kupił dom obok nas, skończył go w tamtym roku i mieszka (my wtedy zaczynaliśmy budowę). Kulturalnie zapytał czy nie będzie nam przeszkadzać jeżeli zrobi płot w granicy (bez sensu przecież stawiać dwa ogrodzenia obok siebie). Oczywiście, że się zgodziliśmy i od razu zapytaliśmy ile mamy mu dać, co by nie było niedomówień. Płot stoi, a życzliwy sąsiad nie chce słyszeć o pieniądzach od nas ;) mam nadzieję jednak, że w końcu się rozliczymy, bo nam głupio ;) tutaj akurat prawie razem startowaliśmy z budową. Wam współczuje takich ancymonków dookoła. Powodzenia w rozwiązaniu "problemu", nie dajcie się naciągać! :P a jak mu nie pasuje niech sobie przesunie płot na swój teren, cwaniaczek.
Odpowiedź do madtrack
autor:solarispoprzerobkach  dodano: 3 miesiące temu
No to Wasz sąsiad spoko ;)Co do bujania to mam takie samo zdanie...Dziękuję i pozdrawiam
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:37361
Liczba wpisów:196279
Liczba komentarzy:833830
Liczba zdjęć:716255
Użytkownicy online:471